Where to eat, drink and sleep in Glasgow

We started the day with a tasty (and huge, and loud...) breakfast at Where the Monkey Sleeps. Their Meathammer - or haggis and chorizo bagel as others would call it - is a must. A big glass of wine was drunk at Firebird conveniently located close to Kelvingrove Art Gallery and Museum. We then tried Stravaigin for dinner, but it was all booked up. Call to avoid disappointment - it’s very popular and allegedly serves good food. But so does Oran Mor (resto, bar and a club all in one) not far from there. Plus you get an extraordinary location – it’s in an old church. My grandma would be delighted if she knew that I spent my birthday in a church... We stayed at Travelodge Central, so no surprises here other than it’s very conveniently located.

Magda 2010-04-30 22:55:31, MojePodróżeMojeReviews&Tips; 0 comments

Glasgow

Na urodzinową wycieczkę wybraliśmy się do dwóch głównych miast Szkocji. Pierwszy przystanek: Glasgow.


Na początek kilka tradycyjnych zabytków, czyli niesamowity uniwerek prosto z Harry Pottera (ta chmura też na pewno pomogła...) oraz katedra.


Potem spacerek nad rzeką i nowsze atrakcje miasta.


Również te dziwnie wyglądające...


W Glasgow jest nieco inna zabudowa niż w Londynie, dużo czerwonej cegły.


A na koniec wsiedliśmy w pojazd prosto z serialu Dr. Who i przenieśliśmy się do Edynburga



Magda 2010-04-30 22:34:07, MojePodróże; 0 comments

Wicked

Kolejna promocja, kolejny musical. Teatr był imponujący, ale już samo przedstawienie nieco mniej. Chyba za bardzo wyczyszczony; w znaczeniu, że piosenki były za czyste, zrobione na hity, a nie takie do końca musicalowe. Nie to, żebym się na tym znała, bo absolutnie nie; znam się tylko na promocjach...

Magda 2010-04-27 23:01:02, MojeŻycie; 0 comments

Wiosna!

W końcu taki wiosenny weekend:) W sumie to nie jest pierwszy wiosenny weekend w tym roku, ale w pewnym sensie dla mnie pierwszy, bo w poprzednie ciężko studiowałam i pisałam eseje. Ale w końcu oddałam je w piątek, co oznacza, że mogłam się cieszyć słoneczkiem tak jak te osoby na zdjęciu.

Magda 2010-04-25 23:11:30, MojeŻycie; 0 comments

Św. Jerzego

Po dniu Św. Patryka jest dzień patrona Anglii, Św. Jerzego. W pubach oczywiście pełno, a my się wybraliśmy na obchody tego dnia do Ogrodów Św. Jerzego. Miała być niezła impreza. Było...hmmm... Był fajny pomnik.

Magda 2010-04-24 23:18:04, MójLondyn; 0 comments

Zbiornik gazu

Przy stacji King's Cross jest taki fajny wiktoriański zbiornik na gaz.



Magda 2010-04-20 23:38:16, MójLondyn; 0 comments

Wybory

Poza islandzkim wulkanem to w TV naprawdę tylko o wyborach. I ekscytujące debaty, i ulotki, i plakaty. A na Brixton takie zaskakujące plakaty wiszą...

Magda 2010-04-15 22:24:56, MojeŻycie; 0 comments

Trzy lata

Dzisiaj mijają trzy lata odkąd mieszkamy w Londynie, a nadal, jak się tak pochodzi, nawet po centrum, ulicami, którymi na co dzień chodzimy, to można napotkać ciekawe i wcześniej nie widziane miejsca, detale.

Magda 2010-04-14 23:30:50, MójLondyn; 0 comments

Katastrofa pod Smoleńskiem

Pod ambasadą Polski w Londynie.



Prezydent Kaczorowski podczas obchodów Dnia Niepodległości w Londynie w 2008 roku.



Magda 2010-04-10 23:03:28, MojeŻycie; 0 comments

Bristol

Z Cardiff jest bardzo blisko do Bristolu, więc tam też zajrzeliśmy. Główną atrakcją miasta jest most Clifton. Jest to właściwie tak ważna atrakcja, że zaliczyliśmy ją za dnia i nocą.



Banksy, a właściwie to co zostało z jego pracy, jest drugą najważniejszą (przynajmniej wg mnie) atrakcją Bristolu.


I są też kolorowe domki i łódki i w ogóle Bristol okazał się bardzo fajny:)



Magda 2010-04-05 23:30:20, MojePodróże; 1 comments

Cardiff

Na Wielkanoc pojechaliśmy za granicę, do Walii. Jest tam zamek i (bardzo) dużo żonkili. Jest też sporo napisów w dziwnym języku, że w walijskim.



Przeszliśmy się na kawę i ciastko do Walijskiego Zgromadzenia Narodowego. I to tak bez przepustki czy rezerwacji biletów trzy lata wcześniej. A warto było, bo mają tam niezłą boazerię...


A więc Wielkanoc była bez jajka, ale za to z cydrem:) Takim organicznym, walijskim rzecz jasna, prosto z farmy:)



Magda 2010-04-04 22:35:25, MojePodróże; 0 comments