Birmingham


Zrobiliśmy sobie dłuższy weekend i pojechaliśmy na szybką wycieczkę do drugiego największego miasta Anglii - Birmingham. Muszę dodać, że ku zaskoczeniu wszystkich, ponieważ nikomu w pracy do głowy by nie przyszło pojechać tam z własnej nieprzymuszonej woli. Rzeczywiście niewiele atrakcji w Birmingham, głównie centra handlowe... Za to mają jedną naprawdę ciekawą rzecz: Selfridges w dość oryginalnym kształcie.



Więc zrobiłam temu obcemu sporo zdjęć.


Magda 2009-11-30 23:19:55, MojePodróże; 0 comments

Centrum Darwina


Muzeum Historii Naturalnej zainwestowało sporo w nowe Centrum Darwina. Jeszcze nie jest skończone, ale już można oglądać część wystawy w olbrzymim jajku-kokonie. W tym samym miejscu mieszczą się również laboratoria, więc można też oglądać naukowców w pracy, a nawet zadawać im pytania przez szybę. Ale ponieważ dziś sobota to niestety nikogo w pracy nie było:(


Magda 2009-11-28 18:23:08, MójLondyn; 0 comments

Czarna dziura

W olbrzymiej sali turbinowej Tate Modern można obecnie wejść do czarnej dziury, instalacji 'How it is' by Miroslaw Balka. Na pewno jest tam ciemno. Chyba że akurat jakiś idiota robi zdjęcie z flaszem pomimo zakazu.

Magda 2009-11-25 11:27:11, MójLondynMojeŻycie; 0 comments

Tamiza

Na północy niesamowite powodzie i rwące potoki w miastach, ale w Londynie pomimo ciągłego deszczu Tamiza jest nadal tam gdzie powinna być.

Magda 2009-11-22 21:51:35, MójLondyn; 0 comments

Świąteczne zakupy

Wiem, trochę wcześnie, ale ja po prostu nie zniosę potem tych dzików tłumów, to nie dla mnie... Teraz też łatwo nie było, bo przecież weekendowy tłum musi być, ale zawsze trochę mniej. I kilka prezentów już jest:)

Magda 2009-11-21 21:44:56, MojeŻycie; 0 comments

Effra Parade

Wymieniono nam klucze do budynku, ale niestety nie wszyscy o tym pamietali, w związku z czym drzwi wejściowe zostały oblepione wieloma kartkami wychwalającymi współmieszkańców. Jestem pod wrażeniem tej obywatelskiej postawy sąsiadów....

Magda 2009-11-17 21:40:48, MojeŻycie; 0 comments

Demonstracja

Namioty z demonstrantami pod parlamentem uważam za jeden z oficjalnych zabytków Londynu. Choćby dlatego, że są tam od zawsze i są równie często fotografowane przez turystów co Big Ben.

Magda 2009-11-15 15:38:45, MójLondyn; 0 comments

Wietrznie

Wichura roku, do tego deszcz tak głośny, że się spać nie dało. Aż dziwne, że jeszcze mamy prąd i nie musimy przy świeczkach siedzieć... Ale na pewno z domu się nie ruszamy. Tylko czy znajdę cokolwiek w zamrażalniku?

Magda 2009-11-14 10:32:17, MojeŻycie; 0 comments

Święta?

Czas iść na świąteczne zakupy! Sezon uważam oficjalnie za otwarty, bo ozdoby świąteczne pojawiły się już w każdym sklepie, a nawet słyszałam pierwsze świąteczne melodie...
A, no i oczywiście wszechobecne reklamy perfrum i PS3 w telewizji są wyznacznikiem sezonu....

Magda 2009-11-13 09:05:19, MójLondyn; 0 comments

Fotel

Temperatura spadła, mój kaszel wzrósł, najchętniej cały dzień spędziłabym w domu na bujanym fotelu (choć może nieco wygodniejszym niż ten na Camden), ale niestety, praca czeka...

Magda 2009-11-12 09:05:27, MójLondyn; 0 comments

Granada - wersja pełna

Magda 2009-11-09 13:28:47, MojePodróże; 0 comments

Weekend herbaciany

Strasznie się rozłożyłam po wizycie w super ciepłej Hiszpanii i nagłym powrocie do chłodnego Londynu, więc w ten weekend niestety tylko herbata i telewizor - i nadrabianie poważnych zaległości na blogu oczywiście...

Magda 2009-11-07 22:37:35, MojeŻycieMojeCiekawostki; 0 comments

Guadix


Pojechaliśmy na szybką wycieczkę do pobliskiego Guadix z ładną katedrą i mauretańskim zamkiem.



Ale Guadix jest przede wszystkim znane z jaskiń. Nie mam na myśli takich prymitywnych jaskiń, ale normalne domki. Ponoć są całkiem niezłym miejscem na ukrycie się przed upałem w lato.



A na koniec pożegnalne tapas i winko z Olą:)


Magda 2009-11-02 20:48:33, MojePodróże; 0 comments

Granada


Cały dzień spędziliśmy na szwędaniu się ulicami Granady. Widzieliśmy rewitalizowaną arenę do walki byków i stary szpital z niesamowitymi freskami.



I dużo, bardzo dużo graffiti.



Włóczyliśmy się również pokrętnymi ulicami dzielnicy Albayzin o silnych mauretańskich wpływach.



W nocy tam ponoć trochę niebezpiecznie, bo uliczki są puste i bardzo pokrętne, więc tylko trochę się tam pokręciliśmy.



I poszliśmy jeść. Mnie się oczywiście najbardziej podobały knajpy z rzędami wiszących szynek. Na dobrą sprawę przez cały pobyt jedliśmy na okrągło... Granada jest jedynym miastem w Hiszpanii o pięknej tradycji dawania darmowych tapas do każdego zamówionego napoju. A że pić nam się często chciało...


Magda 2009-11-01 20:26:16, MojePodróże; 2 comments