Ledwo postawiono na Trafalgar Square nowy kawałek sztuki, który zastąpił kobietę bez rąk, a już wszyscy debatują nad następnym 'projektem', który za jakiś rok zajmie to miejsce. Oczywiście pełno kontrowersji wokół każdego z nich... Ten też był strasznie krytykowany i przy deszczowej pogodzie wygląda rzeczywiście strasznie. Ale jak słonko zaświeci to pod odpowiednim kątem ma to nawet sens:)
Dzięki tanim liniom wybraliśmy się na wycieczkę weekendową do Porto w Portugalii, gdzie żadne z nas jeszcze nie było i gdzie było jakieś 10 stopni cieplej niż w Londynie - czyli 15 stopni cieplej niż w Polsce;)
W Porto jest ciągle pod górkę i z górki i znowu pod górkę, więc trochę jakbyśmy byli na wycieczce w górach...
Miasto jest znane ze swoich sześciu bardzo wysokich mostów. W tamtym roku odbywał się tutaj Red Bull Race, co musiało robić wrażenie...
Na plażę nad oceanem jest całkiem blisko i można fajnie tam wypocząć z kieliszkiem porto w dłoni.
No bo tak, Porto jest znane z porto:)
A Portugalia w ogóle jest znana z glazury na budynkach. Na wszystkich budynkach... Domy, kościoły, dworce, restauracje...
Mają też takie fajne oldschoolowe tramwaje:)
I stare miasto ma atmosferkę:) I bardzo dużo opuszczonych domów... Zdecydowanie polecamy Porto na krótki wypad!:)
Po Rosjanach dziś Chińczycy witali Nowy Rok - Rok Szczura.
Zaliczyliśmy już dosyć sporo parad w Londynie i zgodnie stwierdziliśmy, że najlepsza jak dotąd była ta gejów w czerwcu. Kolorowo, niezła muzyka, dobrze zorganizowana, fajne gadżety, dużo się działo i nawet deszcz nie przeszkodził bawić się.
No ale tymczasem chińska parada:
Pogoda w weekend na maksa dopisała i było 13 stopni w cieniu, więc wybraliśmy się na spacer do okolicznych dzielnic. Okazało się, że mieszkamy całkiem blisko stadionu West Ham i możemy chodzić na piechotę na mecze. Akurat był mecz i całe rodziny ciągnęły tam, a konie miały kaski na łbach. Tylko niezbyt rozumiem co ten koleś sprzedawał - program meczu??
Rozpoczynam nową serię: nazwy pubów wymyślone w przypływie słabości. Na pierwszy rzut idzie 'Świnka i Fujarka'. O ile piw za dużo wypił tego dnia właściciel??
Dzisiaj Tłusty Wtorek zwany Dniem Naleśnika, czyli taki nasz Tłusty Czwartek. W sumie chodzi o to samo, czyli o pozbycie się wszystkich ciężkich produktów przed postem. Oprócz tego odbywają się też tradycyjne Wyścigi Naleśnikowe, z których niestety kilka w tym roku odwołano ze względów bezpieczeństwa, bo się dzieci z patelniami mogą wywalić. A mogło być tak pięknie:
Ostatnia wizyta z serii, zupełnie inna niż poprzednie, czegoś brakowało... Zakupów na wyprzedażach! Z facetami to jednak zupełnie inaczej... Wybrali Imperialne Muzeum Wojny...
Ale puby po staremu:)