
Poszliśmy na private view nowej wystawy w Saatchi Gallery, którą media określają jako przełomową, bo ponoć Saatchi znowu zdołał odkryć kilka talentów. Hmmmm, być może, ale w sumie to tylko jakaś 1/3 wystawy mi się podobała - zwykle ta średnia jest nieco wyższa. Był też polski akcent, bo wśród artystów była Goshka Macuga. A mnie się najbardziej podobali ludzie w rogu.

Magda 2010-06-25 22:09:26, MojeŻycie, MojeReviews&Tips; 0 comments

W to lato nie da się uciec od piłki nożnej. Jest wszędzie, wszyscy się podniecają, niektórzy nawet nowy wystrój recepcji sobie przygotowali... Szkoci tam pracujący muszą być zachwyceni.
Magda 2010-06-23 20:22:23, MojeŻycie; 0 comments

Ja wiem, że to tylko szkoła, ale nie jest ją łatwo połączyć z normalną pracą i wszystkim innym co się obecnie w moim życiu dzieje, więc strasznie jestem z siebie dumna, że dostałam distinction za moją pracę. Tak więc ta nauka od świtu do późna w nocy nie poszła na marne:)
Magda 2010-06-17 20:07:03, MojeŻycie; 0 comments

Oglądanie w teatrze coś co jeszcze niedawno oglądało się w telewizji to ciekawe doświadczenie... Ciekawie zrobiona kontrowersyjna sztuka, ale jestem w stanie zrozumieć, że w Nowym Jorku się nie spodobała.
Pawłowi najbardziej się oczywiście podobało jak zaczęli machać mieczami świetlnymi a la Gwiezdne Wojny.
Magda 2010-06-14 22:00:36, MojeReviews&Tips; 0 comments

Z gośćmi z Barcelony, Marcinem i Ale, spotkaliśmy się na pikniku w parku. A potem były zajęcia w podgrupach: dziewczyny na zakupy, chłopcy na mecz Anglia vs. US, a ja i Marcin do baru:)

Magda 2010-06-12 19:26:11, MojeŻycie; 2 comments
Magda 2010-06-09 22:16:30, MojePodróże; 0 comments

A u nas na Brixton to jest właśnie tak...;)

Magda 2010-06-06 18:43:04, MojeŻycie, MojeCiekawostki; 0 comments

Z Kuzynką & Family poszliśmy do Kew Gardens. Być może niezbyt mądra decyzja biorąc pod uwagę stężenie pyłków... Ale przeżyłam.

Było tam dużo kolorowych motylków; niektóre były po prostu gigantyczne. I nie mam na myśli tego na zdjęciu; było kilka większych.

Obecnie główną atrakcją Kew Gardens jest chodzenie wśród koron drzew i podziwianie ich listków z bardzo bliska. Bardzo się na to napaliliśmy, ale w praktyce nie było to takie super jak się spodziewaliśmy.

Magda 2010-06-05 20:22:53, MójLondyn; 0 comments